Tunezja leży nad Morzem Śródziemnym w północnej części Afryki. Jej stolicą jest Tunis. Nie jest to duży kraj – zajmuje powierzchnię wielkości ok. połowy Polski. Chcąc jak najszybciej dojechać do Tunezji, musimy wsiąść w samolot – lot do Tunezji trwa 2-3,5 godziny, w zależności od miejsca wylotu. A kiedy lecieć do Tunezji 1. Wyrabianie paszportu w Norwegii odbywa się za pośrednictwem Ambasady Polskiej w Oslo lub konsulatów polskich. 2. Kosztuje, w zależności od okoliczności i wieku – od 250 do 2000 koron. 3. Trolltunga znajduje się w południowej Norwegii, w regionie Hordaland, w pobliżu fiordu Sorfjorden i miejscowości Odda. Jeśli nie jedziesz własnym autem to pewnie skorzystasz z autobusu: – z Bergen autobus 930, dojazd trwa 3 godziny. – ze Stavanger autobus Nor-Way , dojazd trwa 4,5-5 godzin. – z Oslo autobus Nor-Way , dojazd trwa 6,5 Porównaj oferty lotów na lotnisko Oslo-Gardermoen od ponad 1000 dostawców. Wybierz bilety na lot, który jest najtańszy lub najszybszy. Bilety lotnicze do: Oslo zaczynają się od 55 zł w jedną stronę. Dostosuj daty podróży, by skorzystać z najlepszej stawki za lot na lotnisko Oslo-Gardermoen. 104 zł. Katowice – loty, Katowice. Znajdź loty do Katowic od 104 zł. Lataj z Norwegii liniami Ryanair, Wizz Air i nie tylko. Szukaj lotów do Katowic na KAYAK, by znaleźć najlepszą ofertę. KCqOy. Norwegia stała się w ostatnich latach popularnym wśród Polaków kierunkiem. Nie tylko z myślą o wyjeździe zarobkowym, ale również turystycznym. To dziki i piękny kraj, który bez wątpienia warto zobaczyć. Niezależnie od tego, czemu się tam udajesz, koniecznie musisz pamiętać o wszystkich formalnościach i zdobyciu konkretnej wiedzy. Jeśli interesuje cię właśnie Norwegia, waluta to jeden z najważniejszych tematów do zgłębienia. Jeśli szukasz najważniejszych informacji i porad – jesteś w odpowiednim miejscu! Korona norweska – podstawowe informacje Korona, jeszcze bez dodatkowego przedrostu w nazwie, powstała w 1875 roku, gdy Norwegia przystąpiła do Skandynawskiej Unii Monetarnej. Należały do niej ponadto Szwecja i Dania. Porozumienia przestało istnieć po I wojnie światowej, ale korona jako taka nie zniknęła. Każdy kraj utrzymał ją w swoim kraju, dodając jedynie drugi człon w nazwie, który precyzuje, o jakim kraju konkretnie mowa. Od tamtej pory sytuacja w Norwegii nie zmieniła się, oczywiście, jeśli chodzi o nazewnictwo, bo sam system monetarny ewoluował. Podział waluty 1 korona norweska (kod NOK) dzieli się na 100 øre. Odpowiednik polskich groszy został jednak wycofany z obiegu, a stało się to w 2012 roku, co oznacza, iż środkiem płatniczym są jedynie korony norweskie. W obiegu znajdują się: monety: 1, 5, 10 i 20 koron norweskich; banknoty: 50, 100, 200, 500 i 1000 koron norweskich. Norwegia – waluta i jej kurs Choć Norwegia to bardzo bogaty kraj, sama waluta nie należy wcale do specjalnie silnych. Co jednak ważne, od wielu lat jej kurs utrzymuje się na stałym poziomie, co na pewno jest odzwierciedleniem potencjału gospodarczego tego kraju. Na moment pisania tego tekstu kurs korony norweskiej wynosi: 1 NOK = 0,47 PLN; 1 NOK = 0,098 EUR; 1 NOK = 0,10 USD. Jaką walutę zabrać ze sobą do Norwegii? Norwegia jest krajem, w którym niechętnie akceptuje się walutę inną, niż miejscowa. Oznacza to, że nie ma większego uzasadnienia w zabieraniu ze sobą euro lub dolarów amerykańskich, nie wspominając o złotówkach, które trudno byłoby wymienić. Jeśli więc masz taką możliwość, postaw na walutę Norwegii i z nią w portfelu załatwiaj wszystkie sprawy. To oczywiście pod warunkiem, że jesteś zwolennikiem zabierania ze sobą większej ilości gotówki. Ta bowiem wcale nie jest niezbędna podczas wyprawy do Norwegii, choć oczywiście zawsze dobrze mieć ze sobą mniejszą kwotę. Na wszelki wypadek. Płatność bezgotówkowa Norwegia to kraj niezwykle nowoczesny i rozwinięty. Stosowanie płatności bezgotówkowych jest tam praktyką powszechną, a mieszkańcy korzystają z tej możliwości wszędzie. Do obsługi kart debetowych lub kredytowych przystosowane są nie tylko takie miejsca jak sklepy czy hotele, ale również muzea, budynki użyteczności publicznej, a nawet… płatne toalety. Przed wyjazdem upewnij się jedynie, że posiadane przez ciebie karty będą odpowiednie podczas realizowania zagranicznych transakcji. Jeśli tak, nie będziesz miał kłopotu, żeby płacić w Norwegii. W tym kraju nie brakuje również banków i bankomatów, ale korzystanie z tych drugich nie zawsze jest rozsądnym wyjściem. Naliczane mogą być duże prowizje, dlatego przed wypłaceniem gotówki upewnij się, czy taka operacja jest dla ciebie opłacalna. Oczywiście w ostateczności i gdy nie masz innego wyjścia, będziesz musiał z niej skorzystać. Na pewno jednak wybieranie pieniędzy z bankomatu nie powinno być podstawą pozyskiwania gotówki. Dużo lepiej zabrać ze sobą większą ilość waluty Norwegii z polskiego kantoru. W tych jest ona zwykle dostępna bez większego problemu. Ceny w Norwegii Oceniając nawet na tle zachodniej Europy, Norwegia jest bardzo drogim krajem. Chodzi zarówno o hotele i restauracje, jak i produkty spożywcze pierwszej potrzeby. Oczywiście zarobki w tym kraju są na tyle okazałe, że jego mieszkańcy nie narzekają. Jednak dla Polaka, który przyjechał do pracy lub w celach wypoczynkowych, niektóre ceny będą trudne do zaakceptowania. Ale jaki pozostaje wybór? Trzeba użyć norweskiej waluty i płacić. Ewentualnie z wykorzystaniem karty. Uśrednione cen produktów spożywczych w Norwegii: chleb – bochenek: 25,00 NOK; masło – kostka: 23,00 NOK; jajka – 10 sztuk: 30,00 NOK; szynka – 1 kilogram: 200,00 NOK; pomidory – 1 kilogram: 35,00 NOK; ziemniaki – 1 kilogram: 16,50 NOK; mleko – 1 litr: 17,00 NOK; ryż – 400 gramów: 25,00 NOK; makaron – 400 gramów: 16,00 NOK; piwo – 0,5 litra: 29,00 NOK. Jeśli chodzi o Norwegię, waluta tego kraju będzie ci potrzebna podczas zakupów czy załatwiania spraw. Jednak nie jest ona niezbędna, ponieważ praktycznie wszystko można zapłacić z użyciem karty. Na pewno jednak warto mieć trochę koron norweskich, wjeżdżając do tego kraju. Bez większych problemów wymienisz je w Polsce – kantory stacjonarne i internetowe mają walutę NOK dostępną od ręki. Wynika to między innymi z faktu, że wielu Polaków jeździ do Norwegii w celach zarobkowych, dlatego waluty jest pod dostatkiem. Zwracaj uwagę, żeby banknoty były aktualne – w Norwegii w 2017 roku wprowadzono nowe, lepiej zabezpieczone banknoty, a stare wycofano. Nie można nimi płacić ani ich wymienić po normalnym kursie. Zobacz też: Szwecja – waluta, która obowiązuje w tym kraju, to korona szwedzka. Kurs, wartość, zastosowanie i inne Dania – waluta, która obowiązuje w tym kraju. Wszystko, co musisz wiedzieć o koronie duńskiej Waluta Gruzji – lari gruzińskie i ich aktualny kurs. Jaką walutę zabrać ze sobą do Gruzji? Podpowiadamy! Czechy – waluta, która obowiązuje w tym kraju. Historia, kurs i zastosowanie koron czeskich Waluta Indii – rupia indyjska i jej aktualny kurs. Jakie pieniądze najlepiej zabrać ze sobą do Indii? Waluta Brazylii – jakie pieniądze zabrać ze sobą na wyjazd do tego kraju? Real brazylijski i jego kurs Waluta Iranu – rial irański czy toman? Jak płacić podczas pobytu w tym kraju? Najważniejsze informacje Waluta Ghany – wszystko, co powinieneś wiedzieć o cedi ghańskim. Podstawowe informacje, wymiana, kurs Nawigacja wpisu ULUBIONE TurcjaNorwegiaX Szacunkowy czas lotu bezpośredniego z Turcja do Norwegia wynosi 4h 20min i uzależniony jest od odległości między konkretnymi lotniskami. Zobacz szczegóły (nie uwzględnia czasu potrzebnego na start i lądowanie samolotu około 30 min) Liczba połączeń: 6 POŁĄCZENIA LOTNICZE Z TURCJA DO NORWEGIA NAJPOPULARNIEJSZE Antalya (Turcja) - Trondheim (Norwegia) 4h 35min Zobacz szczegóły » Stambuł (Turcja) - Oslo (Norwegia) 3h 34min Zobacz szczegóły » Alanya (Turcja) - Oslo (Norwegia) 4h 16min Zobacz szczegóły » Agri (Turcja) - Dagali (Norwegia) 4h 39min Zobacz szczegóły » Alanya (Turcja) - Stavanger (Norwegia) 4h 25min Zobacz szczegóły » Antakya (Turcja) - Oslo (Norwegia) 4h 31min Zobacz szczegóły » KOMENTARZE Nikt jeszcze nie skomentował, bądź pierwszy! Brak planów na wieczór, 8 złotych w portfelu i kanapka w kieszeni jeszcze niedawno były sposobem na spędzenie popołudnia w Norwegii. Dziś taka frajda kosztuje trochę więcej. Nie prowadzi co prawda do Oslo ani na biegun polarny, ale wystarczy, żeby poczuć, jak smakuje Skandynawia. To nie będzie historia o wielkich pieniądzach. To historia o względnie niewielkich pieniądzach, za które można kupić całkiem sporo wrażeń. I jeszcze sprostowanie: nie wystarczy wstać od biurka z kilkudziesięcioma złotymi, żeby po paru godzinach wylądować w Sandefjord. O tym trzeba było pomyśleć jakiś miesiąc wcześniej. Wszystko poza tym się zgadza. Magia jednodniówek Drogie, męczące, nieopłacalne – takie na początku wydają się w loty jednodniowe oferowane przez operujących w Polsce tanich przewoźników. Drogie - bo „na pewno droższe niż mówią” i na pewno droższe niż nakazywałaby przyzwoitość. Męczące, bo przecież nawet lecąc do przykładowo Dortmundu, lecisz pod Dortmund, więc żeby dostać się do centrum, do tego zjeść i przez chwilę odpocząć, trzeba sprawnie operować ograniczonym czasem. Nieopłacalne – bo mniej niż 10 godzin spędzonych na odprawie, locie, kilkukilometrowej pieszej wędrówce, ponownej odprawie i ponownym locie nie jest przykładem najefektywniej wykorzystanego popołudnia. Tym bardziej, że za całość trzeba zapłacić z własnej kieszeni. fot. Malwina Wrotniak / / Zaskakująco tanie, energetyzujące i ogólnie w porządku – mówi się o tym samym, stawiając po tej krótkiej podróży stopę w rodzimym porcie lotniczym. Kilka godzin wypełnionych skandynawskim powietrzem, obcobrzmiącym językiem i nowymi wrażeniami skutecznie kasuje pamięć o wcześniejszych obawach. Później, co najmniej do wyczerpania wszystkich możliwości – czyli dostępnych kierunków - jest tylko lepiej. Zrozumiała nie dla wszystkich magia jednodniówek. Krótki wyjazd czy dłuższe wakacje? Zobacz oferty ze zniżką do 70% 3 problemy lotów jednodniowych Polacy nie mają szczęścia do zbyt wielu 1-dniowych połączeń. Przewoźnicy zmieniają rozkłady lotów, co powoduje, że z sezonu na sezon lista możliwości wygląda inaczej. Niby znalezienie trasy, na której samolot obraca w obie strony tego samego dnia nie jest trudne. Problem w tym, że taka podróż zwykle zaczyna w innym kraju, co oznacza, że wylecieć z Polski się uda, czego niestety nie można już powiedzieć o powrocie. Kiedy już upoluje się połączenie rozpoczynane w Polsce i tutaj tego samego dnia kończone, pojawia się drugi problem – niefortunne godziny wylotów przekładające się na zbyt krótki czas pobytu za granicą. W wielu przypadkach 1-dniówki to krótkie kursy samolotu tam i (po 25 minutach) z powrotem, nie dające możliwości na zobaczenie niczego więcej poza terminalem zagranicznego lotniska. Jest jeszcze kwestia ceny. Jednodniówki są atrakcją, gdy płaci się za nie naprawdę niską stawkę. W najlepszych dla pasażerów low costów czasach połączenie kosztowało nawet złotówkę. Zarezerwowanie biletów za kilka czy kilkanaście złotych też nie wymagało specjalnej gimnastyki. Dziś prawie na pewno przyjdzie za nie zapłacić więcej, bo -trzeba to powiedzieć szczerze - złote lata taniego latania z Polski są już za nami. Przy sprzyjającym szczęściu i determinacji, uda się upolować taką podróż w cenie kilkudziesięciu złotych za podróż w dwie strony. Zobacz, jak przebiega lot jednodniowy godzina po godzinie » Jednodniowy lot krok po kroku Jak w praktyce wygląda jednodniowy lot za granicę? Za przykład niech posłuży Norwegia. Z Wrocławia. Wówczas za 8 złotych w dwie strony. Wtorek 06:30 Wyjście do pracy. Bez paszportu, dodatkowego bagażu (plecak zamiast torebki) czy ubrań na zmianę (w pogotowiu kurtka przeciwwiatrowa). Po pracy zajrzę do Norwegii. 12:30 Przystanek – w oczekiwaniu na podmiejski autobus na lotnisko. Bilet miesięczny - dodatkowych kosztów brak. 13:15 Odprawa na lotnisku. Boarding pass drukowany w domu, bagażu rejestrowanego nie ma – jedyna kolejka to ta do kontroli bezpieczeństwa. 14:25 Oslo Torp; fot. MWC/ 14:10 W drodze na pokład. Kolejka – jak zawsze w tanich liniach – długa i zwarta. Bo przecież kto pierwszy, ten wybiera, gdzie siada. Podobno to bardzo ważne. Port lotniczy we Wrocławiu; fot. MWC/ 16:10 Witaj, Norwegio, witaj Sandefjord Lufthavn Torp. Lotnisko kameralne, obcojęzyczne objaśnienia nie objaśniają niczego. Sprawdzone w internecie poprzedniego dnia: polować na bezpłatną linię autobusową w kierunku stacji kolejowej Torp. Okolice Sandefjord Lufthavn Torp; fot. MWC/ 16:30 Stacja kolejowa Torp. Wsiadając w pociąg tutaj, wysiąść można w Oslo (jak na posiadany czas do dyspozycji, za daleko), opcjonalnie w Sandefjord (polecane wrogom spacerów, gdy ciepło oraz wszystkim innym, gdy zimno i ciemno). Kameralna stacja kolejowa Torp; fot. MWC/ Darmowa linia autobusowa pomiędzy lotniskiem a stacją kolejową Torp; fot. MWC/ 16:30-17:20 Spacerem przez norweską wieś. Mimo wczesnej jesieni, absolutnie zielono i dość ciepło. Powietrze pachnie pysznie, ogłusza wszechobecna cisza. Da się dostrzec rowerzystów i poruszających się na rolkach szerokimi chodnikami wylanymi asfaltem. Po drodze mnóstwo czerwonych i białych domów – dokładnie takich, o jakie zwykło się podejrzewać Norwegię. Przez okna pozbawione żaluzji czy długich firan nawet z daleka widać ciepły klimat wnętrz. Na podwórkach motorówki, kajaki, rowery. Tego szuka się w Norwegii; fot. MWC/ Pomiędzy Torp a Sandefjord; fot. MWC/ Pomiędzy Torp a Sandefjord; fot. MWC/ Pomiędzy Torp a Sandefjord; fot. MWC/ Uderza nie tyle niewielka liczba mijanych samochodów, co powolne tempo, w jakim się poruszają po pustych drogach. Każdy zbliżający się do przejścia przez ulicę pieszy jest naturalnym powodem do zatrzymania pojazdu i ustąpienia pierwszeństwa. Na tej głębokiej prowincji wygląda to cokolwiek zabawnie. 17:30 Sandefjord. Niewielkie, bo 40-tysięczne, za to urocze miasto, które dorobiło się nawet tak zwanego centrum. Największa atrakcja – port, z którego startują promy do Szwecji. Przy brzegu cumuje mnóstwo mniejszych łodzi. Dookoła spacerujący z psami Norwegowie. W tle portu poukładane kaskadowo, jeden nad drugim, domy. Daleko na horyzoncie Skagerrak – cieśnina pomiędzy Norwegią, Szwecją i Danią. Nadal cicho, nadal spokój, nikt nigdzie się tu nie spieszy. U schyłku dnia słońce przyjemnie świeci w twarz. Port w Sandefjord wczesną jesienią; fot. MWC/ W stronę Szwecji; fot. MWC/ Sandefjord; fot. MWC/ Typowa norweska zabudowa kaskadowa; fot. MWC/ Zatrzymać się tu na dłuższą chwilę, mając na uwadze, że jeszcze ponad 5 godzin i 8 złotych temu świat dookoła wyglądał tak bardzo inaczej, bezsprzecznie warto. 18:30 Norweski McDonald’s. Cheeseburger – ok. 10 zł. 19:20 W drodze na stację kolejową. Tym razem pociągiem. Raz, że dodatkowa atrakcja, dwa, że w Norwegii wieczór przychodzi dość szybko. Powrót pieszo spokojnie zmieści się w czasie, ale warto w takim wypadku zatroszczyć się o jakiś odblask – trasa miejscami wiedzie ulicą. Wieś to w końcu wieś. Ulice Sandefjord; fot. MWC/ Norweska city art; fot. MWC/ Rowery mile widziane; fot. MWC/ 19:38-19:42 Szybkim pociągiem z powrotem do stacji Torp. Prawie godzinny spacer między jedną a drugą stacją w wydaniu norweskiej kolei zajmuje… 4 minuty. W wagonie (potwierdzą ci, którzy zdążyli usiąść) wygodnie, czysto i nowocześnie. Cała przyjemność, bagatela, 41 koron norweskich. Tak – 4 minuty podróży za 20 zł. Tyle w temacie drożejących w Polsce biletów. Płatność tylko kartą. Jeden z dostępnych kierunków - Oslo; fot. MWC/ Norweskie STOP; fot. MWC/ Norweska kolej NSB; fot. MWC/ 19:43 Zsynchronizowany z rozkładem kolei autobus już czeka na podróżnych kierujących się na lotnisko. 19:55 Odprawa lotniskowa. Powrotny boarding pass znowu w plecaku, kolejka znowu wyłącznie do kontroli bezpieczeństwa. Kolejka do samolotu - jak zawsze. Obok kilka znajomych z podróży w tamtą stronę twarzy. Patrz: magia jednodniówek. 20:55 Wylot do Polski. 22:40 Port Lotniczy we Wrocławiu. Trzeba łapać autobus. 23:15 Znowu w domu. Środa 06:30 Wyjście do pracy. Nie tylko Norwegia. Przeczytaj o innych kierunków "jednodniówek" » Instrukcja obsługi jednodniówki Wyrwanie się na kilka godzin do innego świata i zapłacenie za to 8 złotych, może uwieść. Norwegia - mimo wyższych dziś cen (za dobrą okazję uznać należy stawkę ok. 39 zł) - flirtuje w ten sposób z pasażerami z wyjątkową skutecznością (co widać po liczbie osób spotykanych na obydwu odcinkach 1-dniówki), podobne wrażenia można jednak zafundować sobie także w Niemczech, Holandii czy Wielkiej Brytanii. Szansę na 1-dniową podróż w przyszłym miesiącu będą mieli np. mieszkańcy Wrocławia - do Eindhoven w Holandii, a od kwietnia również do Oslo Torp, choć ze zmienionymi porami lotów. Z Gdańska można polecieć w ten sposób na Wyspy (Londyn Luton), z Katowic (latem) do Burgas nad Morze Czarne. Szczegółów należy szukać bezpośrednio w systemach rezerwacyjnych przewoźników. Najszybsi mają szansę załapać się na promocje ogłaszane przez internetowe serwisy monitorujące ceny biletów lotniczych. Nie każda 1-dniowa podróż będzie jednak wyglądała w opisany sposób. W Dortmundzie dojazd komunikacją miejską do centrum kosztuje, zimą w Norwegii jedynym bezpiecznym środkiem transportu w obie strony jest pociąg, w Eindhoven trasa do centrum nie jest ani przyjemna, ani krótka jak na czas, którym się dysponuje. Oczywiście wszędzie można wsiąść w autobus czy taksówkę i zazwyczaj uda się w ten sposób niemało zobaczyć. Tyle, że to nie będzie już popołudnie za grosze. Trzeba mieć też na uwadze, że połączenia jednodniowe nie są dostępne codziennie, ale zwykle raz, dwa razy w tygodniu. Jak wspomniano, nie ze wszystkich lotnisk w kraju. W zależności od wybranego kierunku podróży, różna będzie długość postoju w zagranicznym porcie. Od tego czasu należy odliczyć teoretycznie 2, a w praktyce ponad 1 godzinę potrzebną na odprawę. Taki jednodniowy, nisko kosztowy projekt nie uda się bez odprawy online i zastosowania innych zasad taniego latania. Niektórzy odpadną w przedbiegach. Pozostali raczej nie będą podróżSpecjalne wymagania Podróżowanie ze zwierzętami Czworonożni przyjaciele również zasługują na wyjątkową podróż. Na pokładach naszych samolotów każde zwierzę poczuje się jak VIP. Zabierz ze sobą psa, kota lub fretkę i doceń chwile spędzane z domowym pupilem również podczas przewieziesz na trzy sposoby: na pokładzie samolotu w transporterze, w luku bagażowym, w luku bagażowym – jako cargo. Miejsce przewozu zwierzęcia uzależnione jest od jego wagi, wielkości i pokład naszych samolotów możemy zabrać ograniczoną liczbę zwierząt, dlatego zakup usługi zależy od aktualnej dostępności. Sprawdzisz ją podczaj rezerwacji biletu na lub później, do 12 godzin przed wylotem, w Zarządzaj rezerwacją. W celu zapewnienia komfortu i bezpieczeństwa przewożonych zwierząt, stosujemy standardy Międzynarodowego Stowarzyszenia Przewoźników Lotniczych (IATA).» Przywóz zwierząt towarzyszących w celach niehandlowych z krajów trzecich» Przywóz zwierząt w celach handlowych z krajów trzecich 23 sierpnia 2018 – Lot Warszawa (Polska) – lot bezpośredni – tanie linie – Oslo–Gardermoen (Norwegia) – wynosi średnio jedną godzinę oraz 55 minut. – Lot Kraków (Polska) – lot bezpośredni – tanie linie – Oslo–Gardermoen (Norwegia) – wynosi średnio jedną godzinę oraz 55 minut. – Lot Gdańsk (Polska) – lot bezpośredni – tanie linie – Oslo–Gardermoen (Norwegia) – wynosi średnio jedną godzinę oraz 55 minut. – Lot Warszawa (Polska) – lot bezpośredni – tanie linie – Bergen (Norwegia) – wynosi średnio 2 godziny oraz 20 minut. – Lot Gdańsk (Polska) – lot bezpośredni – tanie linie – Bergen (Norwegia) – wynosi średnio 2 godziny oraz 20 minut. – Lot Katowice (Polska) – lot bezpośredni – tanie linie – Bergen (Norwegia) – wynosi średnio 2 godziny oraz 20 minut. – Lot Kraków (Polska) – lot bezpośredni – tanie linie – Trondheim (Norwegia) – wynosi średnio 2 godziny oraz 25 minut. – Lot Warszawa (Polska) – lot bezpośredni – tanie linie – Stavanger (Norwegia) – wynosi średnio 2 godziny. – Lot Kraków (Polska) – lot bezpośredni – tanie linie – Stavanger (Norwegia) – wynosi średnio 2 godziny. – Lot Gdańsk (Polska) – lot bezpośredni – tanie linie – Stavanger (Norwegia) – wynosi średnio 2 godziny. – Lot Szczecin (Polska) – lot bezpośredni – tanie linie – Stavanger (Norwegia) – wynosi średnio 2 godziny. – Lot Katowice (Polska) – lot bezpośredni – tanie linie – Stavanger (Norwegia) – wynosi średnio 2 godziny. Lotniska w Norwegii Największym, a także najruchliwszym portem lotniczym w Norwegii jest Oslo–Gardermoen, do którego możemy dostać się tanimi liniami Norwegian. Loty odbywają się z trzech miast w Polsce: z Warszawy, Krakowa oraz Gdańska. Kolejnym norweskim lotniskiem jest Port lotniczy Bergen-Flesland, który mieści się około 19 km na południe od centrum miasta. Port lotniczy Bergen-Flesland rocznie obsługuje ponad 3 miliony pasażerów. Ostatnim lądowiskiem wartym uwagi jest port lotniczy Trondheim-Værnes, przez który każdego roku przewija się blisko 2 miliony podróżnych. Zobacz Również

ile trwa lot do norwegii